wtorek, 2 października 2012

Babia Góra wreszcie zdobyta. Do trzech razy sztuka :) Polecam coś pięknego :) ale przy dobrej pogodzie..





Sokolica





WYGLĄDA NA TO ŻE TYM RAZEM DOJĘ  NA SZCZYT :)







BORÓWKI , OJ WSPANIAŁY SMAK Z DZIECIŃSTWA 










GÓRNIAK






DROGA JAK PRZEZ ŻYCIE, CIĘŻKA I USIANA TWARDYMI KAMIENIAMI , ALE CÓŻ ŻEBY DOJŚĆ DO CELU,WARTO I TAKĄ DROGĘ POKONAĆ .

 PODOBNIE JAK W ŻYCIU, RAZ POD GÓRĘ RAZ STOIMY W MIEJSCU I ODPOCZYWAMY A INNYM RAZEM LEKKO ULATUJEMY W CHMURY NASZYCH MARZEŃ I WTEDY JESTEŚMY SZCZĘŚLIWI 







PO DRODZE SPOTKALIŚMY BAŁWANKA 








Na szczycie, cóż człowiek posiada oprócz marzeń??? Tylko siebie , to co już przeżył i to co go czeka w przyszłości. Mam nadzieje , że uda mi się spełnić trochę marzeń w moim życiu :)














BYŁO WARTO, ZAWSZE JEST WARTO...






AUTOPORTRET


















Dzień pożegnała nas pięknym zachodem słońca :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz